Chiński "Projekt Manhattan"
W grudniu 2025 roku Reuters ujawnił informacje, które mogą fundamentalnie zmienić globalną równowagę technologiczną. W laboratorium w Shenzhen chińscy naukowcy zbudowali prototyp maszyny EUV (extreme ultraviolet lithography) – technologii, której opanowanie Zachód uważał za niemożliwe dla Chin przez kolejną dekadę.
Żeby zrozumieć wagę tego, co się stało w Shenzhen (jeśli oczywiście to jest prawdziwa informacja), trzeba najpierw wyjaśnić, czym są nowoczesne półprzewodniki i dlaczego stały się areną najintensywniejszego technologicznego starcia od czasów zimnej wojny. Półprzewodniki (potocznie nazywane chipami lub procesorami) bowiem to w istocie mózgi wszystkich urządzeń elektronicznych, od smartfonów i pralek po superkomputery sztucznej inteligencji, od systemów rakietowych po autonomiczne pojazdy.
Ale nie wszystkie chipy są sobie równe i kluczowa jest tutaj ich miniaturyzacja, mierzona w nanometrach. Im mniejsze są tranzystory umieszczone na krzemowej płytce, tym większa moc obliczeniowa i efektywność energetyczna. Najnowsze procesory NVIDIA, które napędzają rewolucję AI, wykorzystują technologię 5-nanometrową, a wkrótce przejdą na 3 nm. Dla skali - komórka parwowirusa wywołującego u ludzi rumień zakaźny ma około 20 nanometrów wielkości. Oznacza to, że jeden wirus może wziąć “na plecy” cztery nowoczesne tranzystory.
Ludzki włos ma około 80 000 nanometrów średnicy. Mówimy więc o grawerowaniu obwodów elektrycznych tysiące razy cieńszych niż włos, mniejszych nawet niż najmniejsze wirusy.
Jeden, by wszystkie grawerować
Problem w tym, że produkcja tak zaawansowanych chipów wymaga maszyn litograficznych EUV – i tylko jedna firma na świecie potrafi je wyprodukować: holenderski ASML.
ASML z Veldhoven to firma, o której większość ludzi nigdy nie słyszała, ale która de facto kontroluje globalną produkcję najnowocześniejszych chipów. Jej maszyny EUV to cuda inżynierii: ważą 180 ton, kosztują około 250 milionów dolarów za sztukę i wymagają precyzji, która wykracza poza możliwości niemal wszystkich innych producentów na świecie.
Jak działa maszyna litograficzna? Wystrzeliwuje wiązkę światła 50 000 razy na sekundę, generując plazmę o temperaturze 200 000 stopni Celsjusza. Powstające dzięki temu światło ultrafioletowe (o długości fali zaledwie 13,5 nanometra), jest następnie skupiane przez system niesamowicie drogich luster, których produkcja zajmuje miesiące. To właśnie tym światłem “wypalane” są mikroskopijne obwody na krzemowych płytkach.
ASML potrzebował prawie dwóch dekad i miliardów euro inwestycji, by przejść od pierwszego prototypu w 2001 roku do pierwszych komercyjnych chipów w 2019. Firma opiera się na globalnym łańcuchu dostaw obejmującym ponad 5000 dostawców, w tym niemiecką Carl Zeiss AG, która produkuje niezwykle precyzyjne systemy optyczne.
Od 2018 roku Stany Zjednoczone wywierały presję na rząd holenderski, by ten zablokował eksport maszyn EUV do Chin. W 2022 roku administracja Bidena rozszerzyła kontrole eksportowe, tworząc kompleksową barierę technologiczną. Cel był jasny: utrzymać Chiny co najmniej jedną generację technologiczną w tyle, uniemożliwiając im dostęp zarówno do maszyn EUV, jak i starszych systemów DUV (deep ultraviolet).
Jak dotąd strategia działała. Ani jedna maszyna EUV nigdy nie trafiła do chińskiego klienta. ASML może sprzedawać swoje najnowocześniejsze systemy tylko sojusznikom USA: na Tajwan (TSMC), do Korei Południowej (Samsung) i Japonii. To efektywnie odcięło Chiny od możliwości produkcji chipów najnowszej generacji – przynajmniej teoretycznie.
Imperium kontratakuje
Ale Pekin nie zamierzał się poddać. To, co Reuters odkrył w Shenzhen, to efekt sześcioletniego, ściśle tajnego programu rządowego, który źródła porównują do amerykańskiego Projektu Manhattan czyli programu budowy bomby atomowej podczas II wojny światowej. Podobnie jak tamten projekt, chiński program EUV łączy olbrzymie zasoby państwowe, najlepsze umysły naukowe i bezwzględną determinację do osiągnięcia przewagi strategicznej.
Kluczem okazali się ludzie a konkretnie byli inżynierowie ASML chińskiego pochodzenia. Chińskie władze uruchomiły agresywną kampanię rekrutacyjną, oferując bonusy podpisowe od 3 do 5 milionów juanów (420 000 - 700 000 dolarów) oraz subsydia mieszkaniowe. Celami byli niedawno przeszli na emeryturę specjaliści, którzy posiadali krytyczną wiedzę techniczną, ale już nie byli związani zawodowymi ograniczeniami.
Środki ostrożności były ekstremalne. Według źródeł Reutersa jeden z weteranów ASML był zaskoczony, gdy otrzymał hojny bonus wraz z dokumentem tożsamości wystawionym na fałszywe nazwisko. Wewnątrz zabezpieczonego obiektu rozpoznał innych byłych kolegów z ASML, którzy również pracowali pod pseudonimami. Każdego uczono używać fałszywych nazwisk współpracowników. Instrukcje były jasne: projekt objęty jest tajemnicą państwową, nikt poza kompleksem nie może wiedzieć, co budują – ani nawet, że tam są.
To nie były pojedyncze przypadki. Dwóch obecnych pracowników ASML chińskiego pochodzenia w Holandii potwierdziło Reutersowi, że byli kontaktowani przez rekruterów z Huawei już od 2020 roku.
Smok rekrutuje, RODO nie blokuje
Chiński wywiad, według raportu holenderskiego kontrwywiadu z kwietnia 2025, prowadził “rozległe programy szpiegowskie próbując zdobyć zaawansowaną technologię i wiedzę z krajów zachodnich”, w tym rekrutując “zachodnich naukowców i pracowników firm high-tech”.
Problem polega na tym, że europejskie przepisy o ochronie danych ograniczają możliwość ASML w monitorowaniu byłych pracowników. Choć wszyscy podpisują umowy o zachowaniu poufności, ich egzekwowanie za granicą okazuje się niezwykle trudne. ASML wygrał wprawdzie w 2019 roku wyrok na 845 milionów dolarów przeciwko byłemu chińskiemu inżynierowi oskarżonemu o kradzież tajemnic handlowych, ale pozwany ogłosił upadłość i nadal działa w Pekinie z chińskim wsparciem państwowym.
To, co powstało w Shenzhen, to coś znacznie większego niż po prostu kopia maszyny ASML. Po nieudanych próbach replikacji oryginalnych wymiarów, chiński prototyp stał się wielokrotnie większy – zajmuje niemal całą halę fabryczną. Jest to rozwiązanie prymitywne w porównaniu z maszynami od ASML, ale działające.
Przełomem było osiągnięcie Changchun Institute of Optics, Fine Mechanics and Physics przy Chińskiej Akademii Nauk (CIOMP), które rozwiązało problem integracji światła EUV z systemem optycznym. To właśnie ta instytucja w marcu 2025 ogłaszała rekrutację naukowców z doktoratem z “nielimitowanymi” wynagrodzeniami i grantami badawczymi do 4 milionów juanów (560 000 dolarów) plus milion juanów (140 000 dolarów) osobistych dotacji.
Chiński prototyp wciąż znacząco odstaje od maszyn ASML, głównie dlatego, że naukowcy mają trudności z uzyskaniem systemów optycznych porównywalnych z tymi od niemieckiego Carl Zeiss AG, kluczowego dostawcy ASML.
Łowcy używanych skarbów
Ale jak zauważa Jeff Koch, analityk z firmy badawczej SemiAnalysis i były inżynier ASML: “To bez wątpienia wykonalne technicznie, to tylko kwestia osi czasu. Chiny mają tę przewagę, że komercyjne EUV już istnieje, więc nie zaczynają od zera”.
Aby zdobyć potrzebne komponenty, Chiny wykorzystują kilka strategii. Po pierwsze, odzyskują części ze starszych maszyn ASML dostępnych na rynku wtórnym. Po drugie, pozyskują komponenty od dostawców ASML przez rynki używane, czasem wykorzystując sieci firm pośredniczących, by zamaskować prawdziwego nabywcę. Używają też części objętych ograniczeniami eksportowymi z japońskich firm Nikon i Canon.
Międzynarodowe firmy regularnie organizują aukcje starszego sprzętu do produkcji półprzewodników. Jeszcze w październiku 2025 roku aukcje w Chinach sprzedawały starsze urządzenia litograficzne ASML, według przeglądu ofert na Alibaba Auction, platformie należącej do Alibaba.
Około 100 absolwentów uniwersytetów koncentruje się na inżynierii wstecznej komponentów zarówno z maszyn EUV, jak i DUV. Każde biurko pracownika jest filmowane przez indywidualną kamerę, dokumentującą ich wysiłki w demontażu i montażu części. Pracownicy, którzy z powodzeniem złożą komponent, otrzymują premie.
Niezwykłe osiągnięcie Chinom się uda
Chociaż projekt EUV jest prowadzony przez chiński rząd, za kulisami niemal każdego aspektu stoi Huawei – firma, która sama jest symbolem amerykańsko-chińskiej wojny technologicznej.
Huawei (której nazwa może zostać przetłumaczona zarówno jako “niezwykłe osiągnięcie” jak i “Chinom się uda”), umieszczone na amerykańskiej liście podmiotów zabronionych w 2019 roku, jest zaangażowane w każdy etap łańcucha dostaw: od projektowania chipów i sprzętu do produkcji, po wytwarzanie i końcową integrację w produktach takich jak smartfony.
CEO Ren Zhengfei osobiście raportuje wyższym chińskim przywódcom o postępach projektu. Huawei rozmieściło pracowników w biurach, fabrykach i ośrodkach badawczych w całym kraju. Pracownicy często śpią na miejscu i nie mogą wracać do domu w ciągu tygodnia. Zespoły zajmujące się najbardziej wrażliwymi zadaniami mają ograniczony dostęp do telefonów.
Wewnątrz Huawei niewielu pracowników zna zakres tej pracy. “Zespoły są od siebie izolowane, by chronić poufność projektu” – powiedział jeden z informatorów Reutersa. “Nie wiedzą, nad czym pracują inne zespoły”.
Cały program podlega pod narodową strategię półprzewodnikową, którą według państwowych mediów prowadzi Ding Xuexiang, bliski współpracownik prezydenta Xi Jinpinga, stojący na czele Centralnej Komisji Nauki i Technologii Komunistycznej Partii Chin. “Celem jest to, by Chiny w końcu mogły produkować zaawansowane chipy na maszynach całkowicie chińskiej produkcji” – powiedział jeden z informatorów. “Chiny chcą, żeby Stany Zjednoczone były w 100% wyrzucone z ich łańcuchów dostaw”.
Chronić wiedzę
Rząd holenderski od kilku lat wiedział o problemie i alaramował opinię publiczną. W odpowiedzi na doniesienia wywiadu, Ministerstwo Obrony Holandii zapowiedziało rozwijanie polityk wymagających od “instytucji wiedzy” przeprowadzania kontroli bezpieczeństwa personelu, by zapobiec dostępowi do wrażliwych technologii “przez osoby mające złe intencje lub narażone na presję”.
Problem w tym, że w demokratycznym państwie prawa możliwości są ograniczone. Nie można zakazać byłym pracownikom podjęcia pracy za granicą. Europejskie przepisy o prywatności chronią dane osobowe a umowy o zachowaniu poufności są trudne do wyegzekwowania. ASML może “czujnie strzec” swoich tajemnic handlowych (jak zapewnia w oświadczeniu) ale gdy kluczowa jest wiedza zgromadzona w głowach pracowników, niewiele można zrobić.
ASML próbuje zabezpieczać wiedzę o EUV poprzez ograniczenie dostępu. Nawet wewnątrz firmy tylko wybrani pracownicy mogą uzyskać informacje o tej technologii. Ale wygląda na to, że jest już za późno bowiem dziesiątki, jeśli nie setki chińskich inżynierów, którzy przez lata pracowali przy technologii EUV, już wrócili do ojczyzny z wiedzą (a niektórzy nawet z podwójnym obywatelstwem, mimo że Chiny oficjalnie zabraniają takiej praktyki).
Przykład Lin Nana, byłego szefa technologii źródeł światła w ASML, pokazuje skalę “wycieku mózgów”. Jego zespół w Instytucie Optyki w Szanghaju przy Chińskiej Akademii Nauk złożył osiem patentów dotyczących źródeł światła EUV w ciągu zaledwie 18 miesięcy.
Teraz dochodzimy do kluczowego pytania: co będzie, jeśli Chinom się uda? Jeśli do 2028 roku (cel rządowy) lub 2030 roku (bardziej realistyczna ocena źródeł) Pekin będzie w stanie produkować zaawansowane chipy AI na własnych maszynach?
Apetyt smoka
Konsekwencje dla takich firm jak NVIDIA mogą być monumentalne. Obecna wycena NVIDIA (która w szczytowych momentach 2024 i 2025 roku przekraczała 3 biliony dolarów i była najcenniejszą firmą na Ziemi) opiera się na kilku kluczowych założeniach:
Po pierwsze: monopol technologiczny. NVIDIA dominuje w chipach AI (GPU) z 80-90% udziałem w rynku centrów danych. Jej układy H100 i nowsze H200 są de facto standardem dla trenowania dużych modeli językowych i innych systemów AI. Ale ten monopol jest częściowo chroniony przez zachodnie kontrole eksportowe. Chiny, największy potencjalny rynek (oraz rywal technologiczny), są odcięte od najnowszych chipów NVIDIA.
Po drugie: bariery wejścia. Projektowanie zaawansowanych GPU wymaga lat doświadczenia i ogromnych inwestycji. Ale co ważniejsze, ich produkcja wymaga dostępu do najnowocześniejszych fabryk chipów, przede wszystkim tajwańskiego TSMC, który sam jest zależny od maszyn ASML. Jeśli Chiny opanują technologię EUV, ta bariera wejścia dramatycznie spada.
Po trzecie: geopolityka jako fosa. Amerykańskie sankcje to dodatkowa “fosa” chroniąca NVIDIA przed konkurencją. Ale jeśli Chiny osiągną niezależność półprzewodnikową, mogą nie tylko zaspokoić własny ogromny popyt na chipy AI bez kupowania ich od NVIDIA, ale potencjalnie stać się eksporterem konkurencyjnych rozwiązań.
Chiny odcięte, a Chiny zamknięte
Wyobraźmy sobie zatem taki scenariusz w roku 2030: Chiny produkują własne 5-nanometrowe lub 3-nanometrowe chipy AI w krajowych fabrykach, używając krajowych maszyn litograficznych. Huawei, SMIC (Semiconductor Manufacturing International Corporation) i inne chińskie firmy mogą wtedy oferować GPU konkurencyjne z NVIDIA i robić to bez ograniczeń eksportowych, potencjalnie po niższych cenach dzięki wsparciu państwowemu.
Nagle rynek dla NVIDIA kurczy się dramatycznie. Chiny, które mają około 20-25% globalnego rynku półprzewodników i są największym pojedynczym rynkiem dla elektroniki konsumenckiej, stają się niedostępne. Co więcej, chińskie firmy mogą zacząć konkurować z NVIDIA na rynkach trzecich, na przykład w Azji Południowo-Wschodniej, Afryce, Ameryce Łacińskiej.
Analitycy z Morgan Stanley szacują, że gdyby NVIDIA straciła dostęp do chińskiego rynku i jednocześnie musiała zmierzyć się z konkurencją chińskich producentów, jej przychody mogłyby spaść o 30-40%. Przy obecnych wskaźnikach P/E (cena do zysków) przekraczających 60-70, to oznaczałoby przecenę akcji o połowę lub więcej.
Jest jeszcze jeden, potencjalnie bardziej niepokojący scenariusz.
Pierwsza wojna chipowa
Około 90% najnowocześniejszych chipów na świecie produkuje TSMC na Tajwanie. Jeśli Chiny rozwiążą problem technologiczny (własne maszyny EUV), następnym krokiem może być rozwiązanie “problemu tajwańskiego” siłą. Z zaawansowanymi krajowymi możliwościami produkcji chipów, Pekin ma znacznie mniej do stracenia w przypadku konfliktu.
Dla NVIDIA, której cała produkcja najnowocześniejszych chipów odbywa się w TSMC, to scenariusz egzystencjalnego zagrożenia. Jakikolwiek konflikt wokół Tajwanu (nawet krótkotrwała blokada morska) mógłby całkowicie zatrzymać produkcję. Ubezpieczenie geopolityczne w postaci kontroli eksportowej i zależności Chin od zachodnich chipów zniknęłoby.
W grudniu 2025 USA uruchomiły przegląd sprzedaży zaawansowanych chipów AI NVIDIA do Chin, sygnalizując dalsze zaostrzenie kontroli. Administracja Trumpa, według Departamentu Stanu, wzmocniła egzekwowanie kontroli eksportowych i pracuje z partnerami nad “zamykaniem luk, jak technologia się rozwija”.
Ale to może być wyścig zbrojeń, którego nikt tak naprawdę nie wygra.
Im bardziej Zachód zacieśnia kontrole, tym bardziej motywuje Chiny do osiągnięcia całkowitej niezależności. Im bliżej Chiny są do tej niezależności, tym bardziej Zachód zacieśnia kontrole. To spirala, która nieuchronnie prowadzi do fragmentacji globalnego rynku technologicznego na dwa lub więcej oddzielnych ekosystemów.
Dla inwestorów i firm to oznacza fundamentalną zmianę paradygmatu. Założenie, które dominowało przez ostatnie trzy dekady – że globalizacja technologii będzie postępować, że łańcuchy dostaw będą się integrowały, że jeden standard technologiczny będzie dominował – jest teraz poważnie zagrożone.
NVIDIA i inne firmy półprzewodnikowe mogą więc czekać lata dramatycznej zmienności. Jeśli Chiny naprawdę osiągną swój “projekt Manhattan”, zobaczymy jedną z największych przecen w historii sektora technologicznego.
Jeśli natomiast napotka na nieprzezwyciężalne bariery techniczne (a optyka precyzyjna to wciąż ogromne wyzwanie), obecny monopol NVIDIA może się nawet umocnić.
Artur Kurasiński
Fajny tekst? Chcesz mnie wesprzeć w tworzeniu kolejnych?
JAK POLSKIE FIRMY PODBIJAJĄ KOSMOS?
Gościem tego odcinka TECHNOFOBII jest dr hab. Grzegorz Brona — fizyk, współzałożyciel i prezes Creotech Instruments, były prezes POLSA, współautor setek publikacji naukowych i jedna z osób, które od lat patrzą na kosmos nie jak na science fiction, tylko jak na strategiczny obszar rozwoju państwa, przemysłu i technologii.
Czy Polska może zbudować realną pozycję w sektorze kosmicznym? Czy Europa ma jeszcze szansę dogonić USA i Chiny w wyścigu o orbitę, Księżyc i technologie przyszłości? I najważniejsze: gdzie w tym wszystkim jest miejsce na biznes, bezpieczeństwo i polskie ambicje?
Rozmawiamy o tym i o innych kwestiach:
na czym naprawdę da się zarabiać w kosmosie?
dlaczego sukces SpaceX tak trudno skopiować?
czy Polska i Europa mają jeszcze szansę dołączyć do pierwszej ligi sektora space?
jaką rolę odgrywają dziś satelity w wojsku, gospodarce i geopolityce,
czy polscy politycy rozumieją wagę new space,
po co wracać na Księżyc,
co może nam dać większa obecność w Europejskiej Agencji Kosmicznej,
I dlaczego technologie kosmiczne i kwantowe zaczynają coraz mocniej się przenikać?
To rozmowa nie tylko o rakietach, satelitach i orbitalnych przewagach. To także odcinek o tym, jak technologia zmienia układ sił na świecie, jak rodzą się nowe rynki i dlaczego kosmos przestaje być domeną wyłącznie supermocarstw.
Jeśli interesuje Cię przyszłość technologii, geopolityka, przemysł kosmiczny, bezpieczeństwo i to, czy Polska może zbudować własny „space moment” to ten odcinek jest dla Ciebie.
ZOBACZ📺 albo POSŁUCHAJ🎙️
NEWSY WARTE TWOJEJ UWAGI:
Przeszukałem internet w poszukiwaniu najciekawszych/najważniejszych historii dotyczących technologii ;)
YOUTUBE NAJWIĘKSZĄ FIRMĄ MEDIALNĄ NA ŚWIECIE
YouTube wyprzedził Disneya pod względem przychodów i oglądalności, stając się największą firmą medialną na świecie. Rosnąca dominacja platformy pokazuje, jak bardzo internetowi twórcy i treści cyfrowe zmieniły globalny rynek rozrywki.
LINK
MÓZG Z LABORATORIUM ROZWIĄZAŁ PROBLEM LOGICZNY
Naukowcy stworzyli miniaturowy mózg z komórek hodowanych w laboratorium, który potrafił rozwiązać klasyczny dylemat etyczny znany jako problem wózka. Eksperyment pokazuje, że biologiczne sieci neuronowe mogą podejmować decyzje w symulowanych sytuacjach moralnych.
LINK
JAK ANTHROPIC STAŁ SIĘ NAJWAŻNIEJSZĄ SPÓŁKĄ DLA US ARMY?
Firma Anthropic została uznana za jedną z najbardziej przełomowych spółek, m.in. dzięki współpracy z Pentagonem przy rozwoju technologii sztucznej inteligencji. Rosnące znaczenie modeli AI w sektorze obronnym pokazuje, jak szybko ta technologia wchodzi do strategicznych obszarów państwa.
LINK
JAK UKRAINA TWORZY DRONY BEZ CHIŃSKICH CZĘŚCI?
Ukraina osiągnęła ważny etap w produkcji wojskowej, opracowując drony zbudowane bez komponentów pochodzących z Chin, aby uniezależnić się od zagranicznych dostaw. Choć całkowite odcięcie od chińskiego łańcucha dostaw wciąż jest trudne i droższe, kraj intensywnie rozwija własne technologie oraz produkcję kluczowych elementów.
KTO STWORZY LOGO „AI-FREE”?
Projektanci i organizacje technologiczne pracują nad stworzeniem uniwersalnego znaku, który potwierdzałby, że dany materiał powstał bez udziału sztucznej inteligencji. Wraz z rosnącą liczbą treści generowanych przez AI pojawia się potrzeba jasnego oznaczania pracy wykonanej wyłącznie przez ludzi.
TESLA I PRZYSZŁOŚĆ SAMOCHODÓW
Tesla rozwija wizję w pełni autonomicznego auta, które w ogóle nie będzie wyposażone w kierownicę ani pedały. Firma liczy, że taki pojazd stanie się podstawą przyszłej sieci robotaksówek i zmieni sposób korzystania z transportu.
CHINY DOPUSZCZAJĄ IMPLANT MÓZGOWY DO SPRZEDAŻY
Chiny zatwierdziły pierwszy komercyjny implant mózgowy (brain-computer interface BCI), wyprzedzając globalną konkurencję w wyścigu neurotechnologicznym. To przełom, który może przyspieszyć rozwój interfejsów mózg–komputer i zmienić podejście do leczenia chorób neurologicznych.


