Open / Closed AI
W lato lubię wracać do filmów i seriali, które uważam za ważne żeby sprawdzić czy emocje, które mi towarzyszyły w trakcie pierwszego seansu różnią się od tych, które mam widząc dany obraz po raz kolejny. Takim filmem jest “Twórca” który zadebiutował w 2023 roku (raptem kilka miesięcy po premierze ChatGPT), ale obecnie ogląda się go inaczej - wizja staje się coraz bardziej realna a główna oś scenariusza (podział na świat Zachodu zwalczający AI i zaawasowaną technologię vs Nowa Azja gdzie sztuczna inteligencja może się rozwijać bez przeszkód) niebezpiecznie wpisuje w wydarzenia, które dzieją sie na naszych oczach.
16 lipca dwa modele OpenAI (GPT-5.6 Sol oraz drugi, który OpenAI określa jako „jeszcze bardziej zaawansowany model w fazie przedpremierowej”) wymknęły się spod kontroli i włamały do Hugging Face (tutaj HF opublikował dokładny zapis co się działo punkt po punkcie).
Dlaczego? OpenAI chciało sprawdzić swoje modele w ramach testu porównawczego o nazwie ExploitGym, który stawia przed modelami LLM zadanie znalezienia sposobów na wykorzystanie rzeczywistych luk w zabezpieczeniach występujących w powszechnie używanym oprogramowaniu.
Aby sprawdzić do czego są zdolne, naukowcy usunęli większość zabezpieczeń cyberbezpieczeństwa. Następnie uruchomili modele w środowisku testowym (odciętym od internetu), z wyjątkiem jednego połączenia z oprogramowaniem zewnętrznym pełniącym rolę serwera proxy do świata zewnętrznego, i pozwolili im zainstalować kod niezbędny do pokonania ExploitGym.
9 lipca, zgodnie z doniesieniami Reuters, modele OpenAI zaczęły próbować przebić się przez serwer proxy. Znalazły nieznany błąd w oprogramowaniu serwera proxy i wykorzystały go, aby uzyskać dostęp do internetu. Stamtąd 11 lipca włamały się do systemów komputerowych Hugging Face, najwyraźniej poszukując zbiorów danych i rozwiązań, które pomogłyby im wykonać zadanie. Hugging Face ogłosiło włamanie 16 lipca.
OpenAI nie zdawało sobie sprawy (a przynajmniej nie ujawniło), że jego modele były w to zaangażowane, aż do 21 lipca, czyli około 10 dni po tym, jak przełamały zabezpieczenia, i tydzień po tym, jak Hugging Face powstrzymało atak i powiadomiło FBI.
W oświadczeniu przekazanym magazynowi MIT Technology Review OpenAI stwierdziła, że: „przeprowadzamy szczegółową analizę we współpracy z zewnętrznymi doradcami oraz pod nadzorem naszej Komisji ds. Bezpieczeństwa i Ochrony. Po zakończeniu analizy opublikujemy dla wszystkich raport techniczny zawierający wnioski z naszych ustaleń”. Firma potwierdziła również, że jej naukowcy w tamtym czasie prawidłowo stosowali obowiązujące wytyczne i procedury bezpieczeństwa.
Pracownikom Hugging Face udało się tego dokonać, bo użyli chińskich “otwartych modeli” (termin „open-weight” oznacza, że wagi modeli są dostępne na określonych warunkach. AI typu open source wymaga większej swobody i przejrzystości; kod, informacje o danych, warunki licencji oraz prawa do dalszego rozpowszechniania nadal mają znaczenie).
Innymi słowy filozofia “open AI” (nie mylić z firmą OpenAI) obroniła firmę zaatakowaną modelem stworzonym w ramach myślenia “closed AI”. Niesamowita ironia losu w przypadku firm z USA i powód do dumy chińskich naukowców: tym razem bad guy był z USA, a good guy z Chin.
Firma OpenAI stwierdziła, że zdarzenie to było bezprecedensowe bo po raz pierwszy (poza symulacją) modele LLM wydostały się ze środowiska testowego, uzyskały dostęp do otwartego internetu i zaatakowały niepowiązaną organizację.
Jeśli ktoś szukał lepszego dowodu na to jak bardzo skuteczne i niebezpieczne są najnowsze modele LLM to nie mógł prosić o lepszego newsa.
No i zaczęło się.
Dario Amodei opublikował esej wykorzystując możliwość uderzenia w konkurencję poprzez tłumaczenie, że Anthropic nigdy nie postulował zakazu modeli open-weight (choć wszyscy w branży są zdania, że właśnie on i Sam Altman to robią) i oczywiście odpalił salwę burtową w stronę całej konkurencji.
Kolejna była Nvidia - wyczuwając trendy powołała The Open Secure AI Alliance (z między innymi, Adobe, HPE, SAP, Palantir, CrowdStrike i samym Hugging Face) — trzy dni po tym, jak podpisała list otwarty broniący prawa do budowania modeli, które właśnie ten hack umożliwiły (użycie “Open Secure AI” zostało w branży zauważone jako lekki psztyczek w nos Sama Altmana).
Jak widać każdy z wielkich graczy na scenie AI robi co innego niż deklaruje, ale realizuje zarazem swoje strategiczne cele - NVIDIA chce dostarczać swoje GPUsy każdemu, kto zapłaci a OpenAI czy Anthropic nie chcą tracić klientów na rzecz open-source. W tym samym czasie Chiny chca złamać amerykańską przewagę i zalać rynek modelami AI, które są tańsze i nie podlegają restrykcjom rządu Trumpa.
Postaram się pokazać dokładnie o co toczy się obecnie gra “w AI” i odkryję przed Tobą wszystkie poziomy tej branżowej maskarady - zapraszam za kulisy sekretnego widowiska z ogromnymi pieniędzmi, władzą i geopolityką w tle.
Poziom pierwszy (liczą się pieniądze, nie ideologia)
24 lipca grupa firm podpisała list “Open Weights and American AI Leadership”, wzywający władze USA do niewprowadzania ograniczeń na modele open-weight. OpenAI i Google dołączyły niemal natychmiast. Zabrakło jednak jednego nazwiska: Anthropic.
Jak celnie ujął to M.G. Siegler: Nvidia nie chce świata, w którym jeden czy dwa zamknięte modele (czyli w praktyce Anthropic i OpenAI) zdobywają przewagę nad całą resztą technologicznego peletonu. Firma, która sprzedaje łopaty, nie chce, żeby ktokolwiek zmonopolizował wydobycie złota. Im więcej firm trenuje, dostraja i wdraża własne modele, tym więcej GPU trzeba kupić (od NVIDIA oczywiście).
Wsparcie rozwoju modeli z otwartymi wagami (“open-weight”) to nie jest wyraz idealizmu Jensena Huanga, ale twarda metoda walki z konkurencją i regulacjami.
Symptomatyczne jest też, kto ten list podpisał mimo oczywistej sprzeczności interesów. I tak na liście mamy: Metę (firma, która przed miesiącami przeszła od otwartych modeli w stronę zamkniętych) złożyła podpis, choć realne działania Zuckerberga idą w stronę monopolizacji i zamykania dostępu.
Microsoft (posiadający nadal ok. 25% udziałów w OpenAI), próbuje grać rolę neutralnej “Szwajcarii modeli AI”, co jest przy tej strukturze własności dość karkołomną pozycją. Każdy gracz na tej planszy mówi językiem otwartości, żeby ochronić własny, bardzo konkretny, zamknięty interes.
Poziom drugi (czyli realne ryzyko wspaniale zmanipulowane)
Tu jednak trzeba oddać sprawiedliwość Dario Amodei, że jego argumentacja jest bardziej precyzyjna niż te dziwne próby tuszowania rzeczywistych intencji jak to robi konkurencja Anthropica. W swoim eseju “Our position on open-weights models” wprost pisze: modele open-weight bez niebezpiecznych zdolności to dobro publiczne, a zakaz protekcjonistyczny niczego by nie rozwiązał, bo źli aktorzy i tak nie są legalnymi amerykańskimi firmami.
Anthropic nie postuluje zakazu kategorii jako takiej, ale postuluje trzy inne rzeczy: embargo na czipy dla Chin, ściganie masowej dystylacji chińskich modeli z zachodnich (Amodei twierdzi, że to właśnie dystylacja, a nie same otwarte wagi, pozwoliła Chinom skrócić dystans do kilku miesięcy - co jest dyskusyjne i na razie nie udowodnione) oraz obowiązkowe testy bezpieczeństwa dla wszystkich wystarczająco zdolnych modeli, otwartych i zamkniętych.
Pozornie to nie brzmi jak tekst napisany przez CEO firmy, która broni monopolu. Z drugiej strony Bloomberg donosi, że narzędzie Anthropic Mythos w testach znalazło tysiące podatności w oprogramowaniu, a NSA jest pod wrażeniem jego zdolności do wykrywania i wykorzystywania luk bezpieczeństwa a liczba znalezionych podatności w bazie NVD podwoiła się rok do roku.
US National Vulnerabilities Database) odnotowała od stycznia do poniedziałku 45 207 luk, co stanowi liczbę zbliżoną do łącznej liczby wykrytych luk w całym 2025 roku. W ubiegłym roku odnotowano w tej bazie danych rekordową liczbę zarejestrowanych luk w zabezpieczeniach. Luki w zabezpieczeniach to wady oprogramowania, które mogą zostać wykorzystane przez hakerów, m.in. w celu włamania się do systemów komputerowych w celu popełnienia przestępstw lub prowadzenia działalności szpiegowskiej.
Poziom trzeci (czyli Pekin robi wyścig zbrojeń AI pod pozorem demokratyzacji dostępu).
Dane Hugging Face za ostatni rok są jednoznaczne: chińskie modele odpowiadają już za 41% wszystkich pobrań na platformie, wyprzedzając USA. Po “momencie DeepSeek” ze stycznia 2025 chińskie giganty dosłownie zalały rynek otwartymi wagami (samo Baidu przeszło z zera wydań w 2024 do ponad stu w 2025, ByteDance i Tencent zwiększyły liczbę repozytoriów ośmio-, dziewięciokrotnie).
Kimi K3 od Moonshota dogania czołówkę modeli fundamentalnych (“frontier”) w long-context coding. GLM-5.2 od Z.ai, wydany na licencji MIT, według własnych testów bije GPT-5.5 na SWE-bench Pro. A to już jest powód żeby zachodnie firmy (i rząd USA) biły na alarm.
Bo przecież to nie jest przypadek altruizm biznesowego. Skoro Chiny (trzymane w szachu restrykcjami technologicznymi narzuconymi przez USA) nie mogą wygrać wyścigu o najmocniejszy model zamknięty to wybrały inną konkurencję i tam “masterują” swoje umiejętności w tworzeniu modeli otwartych. Był już “moment DeepSeeka” który na jakiś czas zatopił kurs NVIDII i wiarę inwestorów, że wybrana ścieżka rozwoju zachodnich firm (“maksowanie” inwestycji w infrastrukturę, tworzenie bardzo drogich GPUsów) jest optymalna. Tym samym powodują, że cała samą kategorię modeli premium bezwartościową rynkowo. Każdy model klasy GPT-5.5 (z otwartymi wagami), który Chińczycy tworzą i wrzucają na rynek “za darmo”, obniża cenę, jaką ktokolwiek jest skłonny zapłacić Anthropicowi czy OpenAI za to samo.
To jest bezpośrednie uderzenie w wyceny obu firm (jak i całej amerykańskiej giełdy i ekosystemu inwestycyjnego które dał firmom spod znaku AI ponad 50% wszystkich środków) tuż przed planowanymi debiutami giełdowymi a jednocześnie najskuteczniejszy program demokratyzacji AI, jaki kiedykolwiek istniał, bo z tych samych modeli korzystają dziś startupy w Warszawie, uniwersytety w Seulu i hobbyści na Hugging Face.
Twarde dane są niepokojące dla amerykańskich firm bowiem chińskie modele open-weight stanowiły na początku 2026 roku aż 41% pobrań na platformie Hugging Face, wyprzedzając modele amerykańskie. Na platformie OpenRouter sześć najpopularniejszych modeli to wyłącznie modele otwarte chińskich firm, w tym Tencent, Xiaomi, DeepSeek, MiniMax i Z.ai. Model Claude Opus 4.7 firmy Anthropic plasuje się na siódmym miejscu w momencie pisania tego artykułu.
Z kolei dane serwisu Vercel pokazują, że modele o otwartych wagach przejmują znaczną część infrastruktury aplikacji AI obsługującej duże natężenie ruchu, podczas gdy modele zamknięte funkcjonują jako droższa warstwa premium. W czerwcu modele otwarte obsłużyły prawie jedną trzecią żądań AI na tej platformie. To nie jest juz tylko chwilowa moda, ale trend pokazujący wyraźnie, że modele amerykańskie mają co najmniej bardzo dużą konkurencję i jeśli coś z tym nie zrobią to znajdą się niszy.
A jak amerykańska branża technologiczna nie radzi sobie, to co robi? Oczywiście woła na pomoc Wujka Sama.
David Sacks, doradca Białego Domu ds. AI, ujął napięcie rządowe brutalnie szczerze, komentując próby zakazania chińskich modeli: “Wiodące zamknięte laboratoria, już duopol pod względem przychodów z modeli AI, chcą, żeby rząd wyeliminował im konkurencję open-source.” Amerykańskie media ujawniły niedawno, że administracja Trumpa od ponad roku po cichu rozważała różne warianty faktycznego zakazu poprzez wpisanie chińskich labów na specjalną listę i odcięcie amerykańskich obywateli od możliwości korzystania z nich.
To byłby ciekawy zwrot w narracji! USA które darły łacha z Europy, ze nic nie produkuje tylko reguluje same chcą zabronić korzystania z chińskich modeli AI. Oczami wyobraźni widzę te rozgrzane VPNy w garażach w Dolinie Krzemowej przez które amerykańskie startupy pobierają “zabronione” modele na swoje serwery ;)
Poziom czwarty (czyli klient głosuje portfelem)
I tu robi się najciekawiej, bo podczas gdy Waszyngton, Anthropic i Nvidia licytują się na argumenty geopolityczne i bezpieczeństwa, amerykańskie firmy po prostu przestały się przejmować, kto ma rację. WSJ opisuje to zjawisko jako przejście od “tokenmaxxingu” (chwalenia się wydatkami na AI) do “tokenomiki” (czyli twardej i realnej kalkulacji uwzględniającej koszta).
Telnyx, po tym jak Anthropic zablokował korzystanie z zewnętrznych systemów operacyjnych na jego subskrypcji (koszt: 100 tys. dolarów dziennie), przeszedł na modele chińskiej firmy Z.ai za około 100 dolarów na agenta dziennie — a Claude zostaje tylko jako “dyrygent” do najtrudniejszych zadań.
“Cursor przeprowadził eksperyment mający na celu oszacowanie kosztów stworzenia przeglądarki internetowej od podstaw. Wykonanie całego zadania przy użyciu modelu GPT-5.5 firmy OpenAI kosztowało nieco ponad 10 000 dolarów. Wykorzystanie modelu programistycznego Composer firmy Cursor w połączeniu z modelem Opus 4.8 firmy Anthropic kosztowało już tylko 1 339 dolarów. Wniosek?Najbardziej opłacalny nie jest jeden najlepszy model, lecz dobrze zaprojektowany system, który używa różnych modeli do różnych rodzajów pracy.”
Hex donosi, że w ciągu dwóch tygodni 50% jego klientów wdrożyło Kimi. Cursor policzył, że zbudowanie przeglądarki od zera kosztuje 10 tys. dolarów na samym GPT-5.5, a 1339 dolarów przy modelu mieszanym z Opus 4.8. Firmy prawnicze jak Harvey trenują GLM-5.2 i wywołują Anthropic tylko wtedy, gdy zadanie jest “naprawdę trudne”.
Korporacyjna Ameryka widzi w swoich arkuszach kalkulacyjnych czerwone pola związane z wydatkami na AI a CFO tną koszta.
Dane Hugging Face potwierdzają trend systemowo: udział wielkich labów w całościowym rozwoju ekosystemu spadł z ok. 70% przed 2022 rokiem do 37% w 2025, podczas gdy niezależni deweloperzy urośli z 17% do 39%. Model, który jeszcze rok temu był najbardziej polubioną pozycją na platformie (Llama od Mety) ustąpił miejsca DeepSeek-R1.

Poziom ostatni (czyli co z tego wynika)
A teraz najlepsze: Szef Anthropica, Dario Amodei naprawdę wierzy w ryzyko biologiczne i technologiczne jakie niesie ze sobą rozwój tanich i powszechnie dostępnych modeli AI.
Szef Nvidii naprawdę wierzy w wartość otwartej infrastruktury (bo dla jego firmy nie ma znaczenia kto kupi jego GPUsy).
Chiny naprawdę walczą i budują suwerenność technologiczną wobec USA (a przy okazji rozwalają wyceny amerykańskiej konkurencji co pewnie bardzo cieszy komunistycznych genseków).
Administracja Trumpa naprawdę martwi się o bezpieczeństwo narodowe, i naprawdę słucha też lobby, które chce ochrony przed modelami otwartymi.
Europa naprawdę potrzebuje znaleźć swoją drogę i dostosować się do reguł nowego świata w którym “kto ma AI ten rządzi” - lawirować między szaleństwami Trumpa (i jego następcy) a komunistyczną ideologią i niechęcią Chin do Zachodu (która teraz zaczyna przejawiać się w propozycji blokowania wypływu technologii AI poza granice Chin).
Każdy poziom tej gry jest prawdziwy bo bezpieczeństwo, geopolityka, pieniądze i władza nad infrastrukturą nie są ze sobą sprzeczne.
Dla nas, obserwatorów spoza Doliny Krzemowej, wniosek jest prostszy niż cała ta plątanina interesów: cena tworzenia modeli, utrzymania AI spada nie dlatego, że Pekin, Nvidia, ani nawet sam rynek nie ma dziś interesu w tym, żeby podzespoły, usługi czy korzyści wynikające z korzystania z modeli AI były zbyt drogie.
Każdemu graczowi odpowiada fakt, że tutaj będzie działał “Paradoks Jevonsa” - wraz z modelami pojawią się nowe zastosowania dla agentów.
Pytanie, które warto sobie zadać, nie brzmi już “czy otwarte modele wygrają z zamkniętymi”, ale brzmi: jak będzie wyglądał świat, w którym najlepsze modele AI będą bardzo tanie a w niektórych przypadkach (własna infra) praltycznie darmowe?
PS Moonshot AI właśnie oficjalnie udostępnił wagi i raport techniczny dotyczący modelu Kimi K3, umożliwiając każdemu pobranie i uruchomienie tego modelu o 2,8 bilionach parametrów (największego modelu, jaki kiedykolwiek udostępniono z otwartymi wagami).
Artur Kurasinski
NEWSY WARTE TWOJEJ UWAGI:
Przeszukałem cały Internet w poszukiwaniu najciekawszych/najważniejszych historii dotyczących technologii ;)
CHIŃCZYCY WYNAJMUJĄ SWOJE TWARZE SZTUCZNEJ INTELIGENCJI
W Chinach rośnie rynek, na którym użytkownicy mogą odpłatnie licencjonować swój wizerunek do tworzenia przez AI reklam i mikrodram, otwierając zupełnie nowy model zarabiania na biometrii. Choć platformy obiecują większą kontrolę nad wykorzystaniem twarzy, eksperci ostrzegają, że raz udostępnione dane mogą w przyszłości zostać użyte w sposób trudny do przewidzenia.
OKULARY META POD OSTRZAŁEM
Rosnąca popularność inteligentnych okularów Meta wywołuje falę krytyki związanej z prywatnością i możliwością potajemnego nagrywania otoczenia. Firma wprowadza nowe zabezpieczenia, ale eksperci ostrzegają, że zaufanie użytkowników może być trudniejsze do odbudowania niż sama technologia.
RYWALE GOOGLE WALCZĄ O ODSZKODOWANIA
Po rekordowej grzywnie w wysokości 1 mld euro nałożonej na Google kolejni konkurenci przygotowują pozwy, domagając się odszkodowań za straty wynikające z praktyk uznanych za antykonkurencyjne. Sprawa może otworzyć drogę do fali roszczeń i jeszcze bardziej zwiększyć presję regulacyjną na technologicznego giganta.
CHINY PRZYSPIESZAJĄ WYŚCIG O CHIPY
Chiny intensywnie rozwijają własne technologie do produkcji półprzewodników, starając się uniezależnić od zachodnich dostawców i ograniczeń eksportowych. W centrum geopolitycznego sporu znalazł się także ASML, który musi lawirować między presją Stanów Zjednoczonych a oczekiwaniami chińskiego rynku.
ROZMOWY Z CLAUDE TRAFIŁY DO WYSZUKIWAREK
Setki rozmów udostępnionych za pomocą funkcji publicznego linku w Claude mogły zostać zindeksowane przez Google i Bing, przez co stały się łatwo dostępne dla innych użytkowników. Sprawa wywołała dyskusję o tym, jak platformy AI informują o konsekwencjach udostępniania rozmów i jak powinny chronić prywatność użytkowników.
CZY GOOGLE NAPRAWDĘ STRACIŁ SZANSĘ W WYŚCIGU AI?
Spadek wartości Google autor tłumaczy nie chwilową paniką rynku, lecz rosnącymi obawami o przyszłość wyszukiwarki w erze AI i zmianę sposobu, w jaki użytkownicy zdobywają informacje. To analiza pokazująca, że największym wyzwaniem dla firmy nie są bieżące wyniki finansowe, ale możliwa zmiana fundamentów jej modelu biznesowego (RSI).
AI MUSKA POPROWADZI WOJNĘ W PENTAGONIE?
Zdjęcie z Pentagonu wywołało burzę po tym, jak internauci dostrzegli na ekranie AI polecenie sugerujące pomoc w „stworzeniu planów pnwojny”. Choć pojawiły się spekulacje, część komentujących wskazuje, że skrót „WAR” może odnosić się do wojskowego raportu, a nie rzeczywistego planowania konfliktu.
ZAKAZ ZAGRANICZNYCH ROBOTÓW W USA
Amerykański zakaz importu zagranicznych robotów ma wzmocnić krajowych producentów i ograniczyć ryzyko związane z bezpieczeństwem, ale może jednocześnie utrudnić rozwój startupów oraz badań opierających się na tańszym sprzęcie z Chin. Największym pytaniem pozostaje, czy krótkoterminowa ochrona rynku nie okaże się długoterminowym hamulcem dla innowacji.
SZTUCZNEJ INTELIGENCJI POGŁĘBIA PODZIAŁY SPOŁECZNE
Rozwój AI może pogłębić cyfrowe nierówności, jeśli dostęp do nowoczesnych narzędzi i kompetencji pozostanie ograniczony do wybranych grup. Kluczowym wyzwaniem staje się nie tylko rozwój technologii, ale także zapewnienie, by jej korzyści były dostępne możliwie szeroko.
MODEL ANTHROPICA TEŻ DOKONAŁ WŁAMU
Anthropic ujawnił, że podczas testów cyberbezpieczeństwa błędna konfiguracja umożliwiła modelom AI dostęp do internetu, co doprowadziło do nieautoryzowanego naruszenia systemów trzech organizacji. Incydenty skłoniły firmę do wstrzymania części testów i zaostrzenia procedur bezpieczeństwa wokół ocen najbardziej zaawansowanych modeli.



