Wyobraź sobie taką scenę: wchodzisz do sklepu, sięgasz po mleko, robisz inne zakupy, a kiedy podchodzisz do kasy a cena tego samego kartonu mleka zdążyła wzrosnąć o kilka groszy.
A czy taka spersonalizowana pode mnie cena półkowa nie wzrośnie po drodze do kasy? To jest dla tych pomysłowych sprzedawców ryzyko, bo wciąż aktywne jest zakupowo pokolenie, które lubi sprawdzać paragony. Zresztą sam pewnie nabiorę tego nawyku gdy na emeryturze będę miał więcej czasu niż pieniędzy.
Bardzo w duchu rozważań zawartych w Technofeudaliźmie Varoufakisa. Najbardziej martwiący jest, wspomniany w artykule, wątek nadużyć w systemach autorytarnych, np. w Chinach. Dynamiczne ceny mogą być kolejną cegiełką do funkcjonującego już dzisiaj system scoringu obywatelskiego, kolejnym cichym narzędziem karania i segregacji. Przerażające.
Dziękuję za ten tekst. Coraz bardziej jestem świadoma, gdzie ja żyję. W szaleństwie.
A czy taka spersonalizowana pode mnie cena półkowa nie wzrośnie po drodze do kasy? To jest dla tych pomysłowych sprzedawców ryzyko, bo wciąż aktywne jest zakupowo pokolenie, które lubi sprawdzać paragony. Zresztą sam pewnie nabiorę tego nawyku gdy na emeryturze będę miał więcej czasu niż pieniędzy.
Bardzo w duchu rozważań zawartych w Technofeudaliźmie Varoufakisa. Najbardziej martwiący jest, wspomniany w artykule, wątek nadużyć w systemach autorytarnych, np. w Chinach. Dynamiczne ceny mogą być kolejną cegiełką do funkcjonującego już dzisiaj system scoringu obywatelskiego, kolejnym cichym narzędziem karania i segregacji. Przerażające.
Tak, miałem podobną refleksję, że duch Varoufakis unosi się nad tym tekstem.