W epoce TikToka, Slacka, Instagrama i skondensowanych nagłówków coraz trudniej nie tylko znaleźć czas na głębszą refleksję, ale w ogóle utrzymać intelektualną i emocjonalną gotowość do obcowania z czymkolwiek, co wymaga więcej niż pięć minut skupienia.
„Jeśli dotarłeś do końca tego tekstu to właśnie dokonałeś aktu oporu.”
To jest bardzo ładne zdanie.
Poczyna tego o czym piszesz, jak mi się wydaje, jest nie tylko naturalną skłonność ludzkości do ogłupiania się i utraty kompetencji komunikacyjnych, ale również drastyczna nadprodukcja treści. Nie mamy już szans skonsumować nawet tego, co mądre i ciekawe. A po drodze mnóstwo czasu tracimy na selekcję treści.
Bardzo trafne. Sama tak kiedyś robiłam na skróty, szybko, brak cierpliwości, szybka nagroda. Szczęśliwie jestem już gdzie indziej :)
„Jeśli dotarłeś do końca tego tekstu to właśnie dokonałeś aktu oporu.”
To jest bardzo ładne zdanie.
Poczyna tego o czym piszesz, jak mi się wydaje, jest nie tylko naturalną skłonność ludzkości do ogłupiania się i utraty kompetencji komunikacyjnych, ale również drastyczna nadprodukcja treści. Nie mamy już szans skonsumować nawet tego, co mądre i ciekawe. A po drodze mnóstwo czasu tracimy na selekcję treści.
Bardzo ciekawy tekst, dziękuję!
Zatrzymanie się, zabranie kciuka że scrolla - to zank odwagi. Kiedy się zatrzymasz zobaczysz co tracisz. Czy warto? Odwagi, sopróbuj!