Moja dzisiejsza gościni to Dota Szymborska — doktora nauk humanistycznych w zakresie etyki, absolwentka filozofii (specjalizacja: logika) i socjologii na Uniwersytecie Warszawskim.
Akademiczka, wykładowczyni, prelegentka TEDx. Doktorat obroniła z etyki pojazdów autonomicznych. W pracy doradczej łączy Kanta, Arystotelesa, Rawlsa i Jonasa z twardymi case’ami biznesowymi — chatbotem Air Canada, narzędziami rekrutacyjnymi Amazona, audytami algorytmów w HR.
Współtworzy etyczną nakładkę na polski model Bielik, zasiada w GRAI przy Ministerstwie Cyfryzacji.Poza AI: triathlonistka i maratonka, kocia behawiorystka, wolontariuszka pracująca z uchodźcami.
Zawodowo bada relacje człowiek–maszyna, prywatnie ucieka w to, co najbardziej cielesne i niecyfrowe.Filozofka Kanta ze stanowiskiem “AI Ethics Lead”.
Naukowczyni, która doradza biznesowi, jak wdrażać technologię, do której sama ma fundamentalną nieufność.Dr Dota Szymborska mówi, że z nieprzewidywalną sztuczną inteligencją poradzi sobie tak, jak poradziła sobie z nieprzewidywalnym kotem.
Wyobraża sobie “niebiałkowego kontrahenta”, który nie wrzuci suszarki do wanny i wesprze, gdy będzie smutno. Pisała o partnerstwie z maszyną już w 2019 roku, kiedy patrzono na nią dziwnie.
A jednocześnie chce dla tej samej maszyny prawnej smyczy, kodeksów i “praw Asimova”.
Pytamy więc wprost: czy przyjaciela reguluje się ustawą?W tym odcinku rozmawiamy o tym, gdzie kończy się doradztwo etyczne, a zaczyna etyczne alibi dla firmy, która chce mieć czyste sumienie w cenie faktury.
O tym, czy polska etyka AI (Bielik, GRAI, Ministerstwo Cyfryzacji) ma jakikolwiek realny wpływ, skoro najpotężniejsze modele świata powstają poza jakąkolwiek naszą jurysdykcją. O Acemoglu i pytaniu, czy regulacje realnie ograniczają Altmana, Bezosa i Muska, czy tylko formalizują ich przewagę.
Wracamy też do doktoratu mojej gościni o etyce pojazdów autonomicznych i sprawdzamy, czy słynne “kogo potrąci samochód” było w ogóle właściwym pytaniem.Potem robi się ciężej. Lavender — system przypisujący ludziom w strefie konfliktu punktację od 1 do 100 określającą prawdopodobieństwo, że są celem wojskowym. Wojsko twierdzi, że to “baza danych, a nie AI decydująca o zabijaniu”.
Oficerowie mieli sekundy na zatwierdzenie celu. Pytam, w którym momencie liczba zamienia się w wyrok — i czy formalna obecność człowieka w tej procedurze to odpowiedzialność, czy alibi.Rozmawiamy o dronach przełączających się w “tryb terminatora” po dotarciu w rejon celu, bez człowieka w pętli decyzyjnej.
O tym, że wojsko potrafi dziś z pomocą AI wygenerować w kilkanaście dni tyle celów, ile wcześniej dwadzieścia osób opracowywało przez rok.
I o tym, co dzieje się z etyką, gdy w oficjalnych dokumentach staje się synonimem “biurokracji”, którą trzeba wyeliminować.
Na koniec pytanie, którego żaden etyk AI nie lubi: czy da się w ogóle zaprojektować “etyczną” sztuczną inteligencję — czy to tylko ładne słowo na “mniej szkodliwą”?
Takie rozmowy nie były możliwe bez wsparcia Partnerów:
Studio Miś - dom produkcji podcastów i wideo. Trzy niezależne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy.









